Piątek, piąteczek, piątunio!
Trening zaliczony, żyję i mam się dobrze, a jutro wolneeee! Juuupiii! Będzie
krótko zwięźle i na temat. Wiem, że niektórzy z was są na początku swojej drogi
do upragnionej sylwetki. Mogę zapewnić was, że to będzie dłuuugaaa droga!
Czasami patrzę na te wszystkie metamorfozy i myślę sobie kurde, ja po takim
czasie nie wyglądałam tak dobrze, moje ciało nie było takie świetne jak tych
wszystkich osób, które osiągnęły tak wiele po 3-4 miesiącach. I wtedy
przychodziło małe zwątpienie… Ale po mimo, że nie osiągałam jakiś
spektakularnych efektów to się nie poddałam! I wiecie co? Cieszę się, że
wytrwałam. Dalej walczę! Bo jeszcze wiele mogę osiągnąć, a moje ciało stać na
jeszcze więcej! Come on girls! Dołożę mu jeszcze XD. Tak już mam, nie
załamujcie się, mój metabolizm też nie jest mega szybki ( od lutego zgubiłam
raptem 4 kg) Przecież każdy z nas jest inny! Dlatego spinamy poślady i ciśniemy
do przodu. Najważniejsze to aby gubić kilogramy zdrowo!!!!
Mój plan treningowy wygląda
następująco:
Niedziela: Metamorfoza 21 dni - Ewka
Poniedziałek: Skalpel wzywanie - Ewka
Wtorek: dzień wolny
Środa: Metamorfoza 21 dni
Czwartek: dzień wolny
Piątek: Skalpel Wyzwanie
Sobota: dzień wolny
Co z posiłkami? Jadam 5 razy
dziennie w stałych porach- przynajmniej staram się, żeby tak było.
9:00-9:30 Śniadanie – Zwykle jest to pieczywo razowe, ziarniste,
ciemne, wędlinka, serek biały, ogórek, pomidor. Białe pieczywo odstawiłam. Nie
pijam zielonej herbaty, zwykła herbatka, mała łyżka cukru.
12:00-12:30 Obiad. Tutaj nie napisze nic odkrywczego, przerzuciłam
się na ciemny makaron, który stosuje zamiennie z ziemniakami, ryż, czasem
kasza.
14:30-15:00 Desser – czyli kawka, coś słodkiego (ciastka Belvita w
ilości 3, w okresie letnim truskawki, bądź inne owoce, lody- często sobie
pozwalałam i nie przytyłam XD). Uważam, że coś słodkiego każdemu się należy.
Byle nie codziennie!
17:30-18:00 Kolacja= śniadanie z reguły wygląda podobnie.
Przed 20:00 robie
sobie trening. Nie jem nic przed ani od razu po bo mój organizm tego nie
potrzebuje.
22:00- 22:15- Ostatni
posiłek. Zwykle są to owoce typu jabłka, banan, jogurt naturalny.
Jestem zdania, że nie można zrezygnować z wszystkiego na samym początku, bo nasz organizm zwyczajnie tego nie przetrzyma. Wszystko należy wprowadzać stopniowo, bez szaleństw małymi kroczkami. Nie jestem zwolenniczką ćwiczenia 7 razy w tygodniu. Na sam początek wystarczą 3- 4 treningi. To tyle…Bye!!!!